Muzyka łączy ludzi

Powyższe stwierdzenie może brzmieć banalnie, ale takie są fakty.

Muzyka od zawsze ułatwiała nam kontakt z innymi, pozwalała czuć się częścią wspólnoty i przeżywać razem z daną społecznością ważne wydarzenia. Słuchanie muzyki wiąże się także z poczuciem bezpieczeństwa i pomaga budować zaufanie.

Muzycy, którzy muszą się idealnie zgrać, aby wystąpić na koncercie, ćwiczą miesiącami, co nie tylko umacnia więzi między nimi, ale także buduje ich cierpliwość i samozaparcie.

Muzyka towarzyszy ludziom często w najważniejszych momentach ich życia, wprowadza odpowiedni nastrój i kojarzy się z czymś pozytywnym. Może jednak wyrazić też ból lub żal - dlatego jest taka ważna.

Rola muzyki w naszym życiu

12 Feb 2021

Muzyka towarzyszy nam od zawsze. Ludy pierwotne porozumiewały się przy pomocy bębnów – zagrzewały do walki, zaklinały deszcz, nawoływały się wzajemnie. W średniowieczu dźwięki trąb oznajmiały najważniejsze wydarzenia, a podczas spotkań towarzyskich z tańcem w tle podejmowano najważniejsze decyzje polityczne.

Żołnierze maszerujący na front do dziś śpiewają marszowe piosenki, które nie tylko pomagają równo trzymać krok, ale i dodają otuchy i zagrzewają do walki. Z czasem muzyka zaczęła odgrywać jeszcze więcej ról w życiu ludzi. Jakich? Dowiesz się w tym artykule.

Jak muzyka wpływa na nas dziś

Współcześnie muzyka towarzyszy nam każdego dnia. Dzięki radiu możemy jej słuchać w samochodzie, w pracy, w salonach fryzjerskich i kosmetycznych, a nawet u mechanika (oczywiście po opłaceniu abonamentu i wszystkich niezbędnych zezwoleń). Muzykę słychać również w sklepach, galeriach handlowych, kawiarniach, a nawet w kasynie.

Rola muzyki przez lata przeszła ewolucję i dziś, poza funkcją informatywną (bębny u ludów pierwotnych, a współcześnie hejnały, syreny alarmowe, czy inne dźwięki ostrzegawcze) uwrażliwiające (koncerty w filharmonii, operze, operetki, ale nie tylko), rozrywkowej (tej kategorii chyba objaśniać nie trzeba), stanęła również funkcja mniej chlubna, a mianowicie… manipulująca. Dużo ładniej oczywiście brzmi określenie, że muzyka ma działanie stymulujące, niemniej jednak jest to dokładnie ta sama rola.

Szczególnie widoczne jest to właśnie teraz, w okresie przed Bożym Narodzeniem. Od 1 grudnia z radia i telewizji jesteśmy bombardowani świątecznymi przebojami, a w galeriach handlowych lecą one praktycznie bez przerwy, w towarzystwie kolorowych, świątecznych dekoracji.

Czy naprawdę sprzedawcom chodzi tylko o to, by wprowadzić nas w dobry nastrój? W dużej mierze tak – w końcu zadowolony klient kupi więcej. Świąteczne przeboje w sklepach mają jednak jeszcze jedną ważną rolę – przypominają o świętach i świątecznych zakupach, czyli zapasach spożywczych, prezentach dla bliskich, dekoracjach do domu…

Wchodząc do kawiarni raczej nie usłyszymy muzyki techno, disco-polo, czy metalu. Najczęściej będzie to stonowana melodia jako tło do rozmów i spotkań towarzyskich. Neutralna na tyle, by można porozmawiać zarówno o sprawach zawodowych, miłosnych, jak i o rodzinnych dramatach.
Jej rolą jest zapewnienie jak największej intymności i komfortu rozmówcom. Tak, by inni nie słyszeli rozmowy, a goście przy stoliku rozumieli się bez problemu. Im lepszy klimat uda się dzięki muzyce zbudować, tym dłużej (lub częściej) będą siedzieli goście (zamawiając kolejne napoje i ciastka…).

Muzyka pomaga również w wyrażaniu emocji. Wszystko dlatego, że jej odbiór ściśle powiązany jest z naszym samopoczuciem. Gdy jesteśmy podekscytowani, szczęśliwi, pełni energii znacznie chętniej będziemy słuchać radosnych i skocznych utworów, zamiast np. ponurych organowych dzieł Bacha (choć też mają swój niekwestionowany urok).

Z kolei przeżywając zawód miłosny, raczej na profilu na portalu społecznościowym nie będziemy zamieszczać piosenek o szczęściu, czy marsza weselnego. Ta rola ekspresyjna muzyki szczególnie doceniana jest przez ludzi młodych, co widać m.in. na wspomnianych portalach, jak Facebook, czy Tik-Tok.

Niezależnie od tego, czy tego chcemy, czy nie, muzyka w naszym życiu odgrywa ogromną rolę i nie tylko “łagodzi obyczaje”.